Każda z Nas miała kiedyś pewnie do czynienia z problemem cieni pod oczami. Reklamy kuszą nas kremami, które przy regularnym stosowaniu powinny pomóc. Niestety skóra pod oczami jest cienka i wrażliwa na uszkodzenia, a kremy te często są wypchane chemią i składnikami, które zamiast pomóc mogą niestety zaszkodzić. 

* Łatwo dostępnym, tanim i zdrowym sposobem na cienie pod oczami, a nawet na niewielkie zmarszczki jest…najzwyklejsza wazelina kosmetyczna. Można ją kupić praktycznie w każdej aptece, jednak trzeba zwracać uwagę czy w swoim składzie nie ma dodatkowych składników, które mogłyby zaszkodzić. Po prostu niewielką ilość wazeliny wklepujemy wieczorem na ruchomą powiekę i w okolice oczu, efekty widać już rano, skóra jest odżywiona, bez oznak cieni. O innych właściwościach wazeliny będzie kolejny post ;)

* Jeśli cienie pod oczami nie występują często, a są wynikiem np. nieprzespanej nocy może nam pomóc też plaster świeżego ogórka, położony na powiece na kilka minut.

* ZAWSZE PRZED PÓJŚCIEM SPAĆ DOKŁADNIE ZMYWAMY MAKIJAŻ

* Unikamy nadmiaru soli w potrawach. Zatrzymuje ona wodę w organiźmie, co prowadzi do opuchnięć.

* Kremy pod oczy ( zwracamy uwagę na skład!) przechowujemy w lodówce, ponieważ niższa temperatura pobudza krążenie krwi, dzięki czemu cienie pod oczami będą mniejsze. Osobiście polecam żel firmy Avon z ekstraktem z czarnego kawioru (wstawię zdjęcie poniżej)

* Polecam też liftingujący roll-on pod oczy Eveline, Bio Hyaluron 4D, który wypełnia zmarszczki kwasem hialuronowym. Przeznaczony jest głównie do cery dojrzalej, ale na bardzo zmęczone oczy jest idealny. ( Wstawię Wam zdjęcie poniżej )

* Minimum 7-8 godzin snu.

* Dobry korektor pod oczy ( najlepiej płynny)

* Trzeba też pamiętać, że codziennie cienie pod oczami mogą być objawem choroby lub niedoborem witamin, czy żelaza.