Chyba żadna z nas nie lubi, gdy jej cera już po kilku godzinach od nałożenia makijażu zaczyna się błyszczeć, zwłaszcza w sferze T. Dotyczy to nie tylko skóry tłustej, ale także i mieszanej. Nakładanie co godzina pudru matującego, nawet najlepszych firm zapycha pory i nie zawsze ładnie wygląda. Mój sposób na błyszczenie się cery jest prosty i tani. Po nałożeniu podkładu nakładam na twarz pędzlem….. mąkę ziemniaczaną zmieszaną z cynamonem. Mąka ziemniaczana ma właściwości matujące, nie zapycha porów, a także wygładza naszą skórę. Oczywiście stosowana sama i w w za dużej ilości może lekko wybielić naszą cerę, lecz ja mieszam ją z niewielką ilością cynamonu, który nadaje kolor. Jak już wspomniałam taką mieszankę stworzyłam w pudełku po pudrze i nakładam ją na podkład grubym pędzlem ( wystarczy niewielka ilość), a następnie bronzer, czy róż na kości policzkowe. Skóra zostaje zmatowiona przez długi czas.

Mąkę ziemniaczaną (już bez cynamonu) stosuję również na rzęsy, tuż przed nałożeniem tuszu. Stają się grubsze i dłuższe, a kiedy nie mamy czasu, by umyć włosy możemy też oprószyć skórę głowy skrobią, następnie wyczesać ją grzebieniem, co da efekt suchego szamponu.

Mąkę ziemniaczaną możemy kupić w każdym sklepie spożywczym. :)